Wiśnie są pyszne, ale występują bardzo krótko. Podobno są doskonałym remedium na zakwasy. W celu użycia zimową porą można
je mrozić albo pakować do słoików. Ja osobiście od kilku lat jestem
szczęśliwą posiadaczką wiśni w syropie. W tej formie można je dodawać
do ciast -w szczególności dobrze pasują do tiramisu, albo wyjadać
ze słoika zamiast słodyczy. Z syropu można zrobić pyszny napój
-rozcieńczając go wodą. Albo zrobić z niego kisiel -gotując z dodatkiem
mąki ziemniaczanej.
Składniki (na ok. 7 słoików po 250-330 ml):
1 kg wiśni
cukier (uzależniony od ilości soku, ok. 2 do 4 szkl.)
Wykonanie:
Wiśnie płuczemy i wsypujemy do sporej miski. Zasypujemy z wierzchu cukrem i zostawiamy na noc, aby puściły sok.
Rano sok zlewamy do garnka i dodajemy do niego cukier w proporcji pół
szklanki cukru na każdą szklankę soku. (czyli szklankami mierzymy ilość
soku [np. 4 szkl.] i dodajemy o połowę mniej cukru [np. 2 szkl.])
Gotujemy sok z cukrem i zalewamy nim wiśnie. Pozostawiamy na 12 godz.
Jeszcze raz odlewamy sok i gotujemy. Zalewamy wiśnie. Zostawiamy na 12 godz.
I znowu odlewamy sok -gotujemy. Tym razem przekładamy już wiśnie
do wyparzonych słoików (do ok. 3/4 wysokości) i zalewamy je sokiem.
Pasteryzujemy -ja pasteryzuję w gorącej wodzie. Do wysokiego garnka
wkładam ściereczkę (żeby się słoiki nie obijały) i wlewam ok 1/3 wys.
wody. Kiedy zacznie się gotować, wstawiamy słoiki i gotujemy ok. 15 min.
Wyjmujemy (w rękawicach!) i stawiamy zakrętką do dołu na ściereczce.
Przykrywamy drugą ściereczką i pozostawiamy do wystygnięcia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz